HISTORIA NARCIARSTWA (opracowanie dr J. Lesiewski)

Najstarsze ślady posługiwania się nartami na ziemiach polskich.

Dzieje narciarstwa Polskiego stanowią poważną pozycję w historii narciarstwa światowego. Aczkolwiek pierwsze wzmianki o stosowaniu nart na terenach polskich pojawiają się w literaturze dopiero w drugiej połowie XVI wieku, to jednak samo to wskazuje, że narty musiały być używane dużo wcześniej. W rozwoju nart na terenach polskich obserwujemy analogiczną sytuację jak w krajach północnych, obok nart ślizgowych występują również narty błotne i karple. Obok najstarszych nart, które w naturalny sposób przenikały do nas ze wschodu, drugim źródłem były narty pozostawione przez wojska szwedzkie w czasie wojny Polsko Szwedzkiej w wieku XVII, używane później przez pewien czas przez chłopów polskich.
Dane literaturowe, zdają się potwierdzać, że Polacy zapożyczyli narty od swoich wschodnich sąsiadów. Narty były szeroko stosowane na Polesiu, Białorusi i Wileńszczyźnie. Znajdujący się przed II wojną światową w Warszawie w zbiorach muzealnych okaz nart pochodził ze wschodnich powiatów guberni mińskiej. Bardzo silnymi ogniskami narciarskimi były Grodno i Wilno. Jako materiału do wyrobu nart używano najczęściej jesionu, rzadziej wyrabiano narty z osiny, klonu lub olchy. Długość tych nart było różna: od 1,50 do przeszło 2 metrów, szerokość wahała się w granicach od 13 do 20 centymetrów. A więc, jak wynika z tych wymiarów narty te posiadały typowe proporcje typu południowego. Używane były przede wszystkim do łowów w okolicach lesistych obfitujących w śnieg. W późniejszym czasie, kiedy znaczenie nart jako powszechnego środka lokomocji zaczęło maleć, posługiwali się nimi prawie wyłącznie myśliwi, gajowi, a niekiedy i robotnicy leśni. W czasie łowów związywano je często razem i w ten sposób przekształcano je w środek transportu dla upolowanej zwierzyny.
Tereny Polskie były wschodnim pomostem, przez który bardzo wcześnie, bo prawie równolegle z wpływami skandynawskimi, zaczęły przenikać na zachód wiadomości o praktycznym narciarstwie uprawianym przez narody wschodniej Europy, budząc zrozumiałe zainteresowanie i rozszerzające skąpe jeszcze wówczas pojęcie o tym przejawie kultury materialnej człowieka. Do rodzącego się dopiero słownictwa narciarskiego, obok przyjętego międzynarodowego określenia - "ski", wprowadzona zostaje słowiańska nazwa "narta. Jest to nie tylko znamienny dowód naszych bogatych rodzinnych tradycji narciarskich, lecz również świadectwo poważnego oddziaływania polskiego narciarstwa daleko na zachód Europy.
O nartach pisze na przestrzeni lat 1578 - 1610 trzech autorów, którzy wprowadzają ten termin do swoich publikacji zupełnie niezależnie jeden od drugiego. Wszystkie wzmianki odnoszą się do Rosji. Autorami tymi są Aleksander Gwagnin ("Sarmatiae Europeae descripto" wyd. w Krakowie w 1578 roku.) Wacław Dyamentowski ("Dyaryusz" z 1606 r.) i Jan Piotr Sapiecha ("Dziennik" z 1609 r.). U Gwagnina znajduje się łacińskie brzmienie wyrazu "narta", Dyamentowski i Sapiecha wprowadzają polskie brzmienie wyrazu.
Interesujące nas z narciarskiego punktu widzenia wzmianki o nartach w dziele Gwagnina oznaczone są tytułami "Nartae" i "Mirabilis curcus in Nartis". W tłumaczeniu polskim Marcina Paszkowskiego "Kronika Sarmacyey europeskiey" wydanym w 1611 roku brzmią one następująco: ,........ a tych Nart wszyscy niemal narodowie północni w Moskwie, na Rusi i po stronach Ukrainnych używają...". Na nartach tych można było osiągnąć nie tylko znaczne szybkości, lecz również skakać, tak że ich na koniu, by nie wiedzieć jak rączym dogonić nie można, albowiem koniowi wielkość śniegów i gór są przeszkodą. Ale ci , którzy na nartach biegają, góry, jamy, kłody łatwo przeskoczyć mogą....". Jest oczywistym, że takie wyczyny były możliwe do osiągnięcia tylko na nartach typu południowego.
Dzieło Gwagnina cieszyło się wielką popularnością i poczytnością nie tylko w kraju ale także za granicą, czego dowodem jest ukazanie się kolejnych wydań: w Speier (Niemcy) w drukarni Bern. Albina w 1581 r. i w Wenecji w 1583 r. w języku włoskim. Zagranicznym wydaniom dzieła Gwagnina zawdzięczamy, że słowo "narta" zostało przeniesione do literatury zachodnio-europejskiej stając się synonimem skandynawskiego "ski".
Innym terminem używanym w Polsce na określenie nart była nazwa "kośle" znana w literaturze z roku 1780. Nazwa ta pochodzi od wyrazu "koślawy" - od charakterystycznego wygiętego kształtu dziobów nart.
Stare, ludowe narciarstwo polskie popadło w XVIII wieku na długi czas w zapomnienie, podobne zjawisko obserwuje się zresztą i w innych krajach. Narty przywraca z zapomnienia rodzący się ruch sportowo - turystyczny w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. O nartach znajdujemy wzmianki w czasopismach wychodzących w XIX wieku i w "Powszechnej Encyklopedii" Orgelbranda.

Początki turystyki i sportu narciarskiego w Polsce.

Stanisław Barabasz wspomina , że w 1888 roku będąc na polowaniu w okolicach Jasła po raz pierwszy sporządził sobie narty, które nazywa "ski". Pierwsza wycieczkę w Tatry notuje Barabasz w 1894 roku - z Zakopanego przez Halę Gąsienicową do Czarnego Stawu Gąsienicowego
W Karpatach wschodnich pionierem narciarstwa jest Józef Schnaider, który propagował posługiwanie się nartami przez służby leśne. W roku 1898 wydał Schnaider w Krakowie książkę pt. "Na nartach skandynawskich" pierwszy podręcznik dla zwolenników sportu narciarskiego. Z zestawienia bibliograficznego podanego przez Hoeka (Hoek H. Die Ski -literatur "Ski-Chronik" 1908/09) wynika, że książka Schnaidera jest 17 z kolei w świecie podręcznikiem jazdy na nartach, a poprzedza ją pozycja tak ważna jak podręcznik M Zdarskyego.. Następne polskie podręczniki jazdy na nartach Kordysa, Zaruskiego, Bobkowskiego - pojawiły się dopiero 10 lat później, tj. w 1908 r.
Barabasz przeniósł się na stałe do Zakopanego w 1901 roku, zostając tam dyrektorem szkoły zawodowej, gdzie wśród młodzieży i nauczycieli znalazł podatny grunt do propagowania narciarstwa. Ta właśnie szkoła jako pierwsza w Polsce zaczęła produkcję nart.
W roku 1904 sprowadzono do Polski pierwszą parę desek narciarskich z metalowym wiązaniem typu "Lilienfeld", a Towarzystwo Zabaw Ruchowych zaprasza z Alp słynnego Mathiasa Zdarskyego celem urządzenia pierwszego w Polsce kursu nauki jazdy na nartach.
W dniu 2 stycznia 1907 r. powstaje pierwsze stowarzyszenie narciarskie pod nazwą Karpackie Towarzystwo Narciarzy, które wkrótce tworzy swoje oddziały w Przemyślu i Krakowie. W końcu lutego 1907 r. powstaje Zakopiański Oddział Narciarzy założony przez Stanisława Barabasza, Mariusza Zaruskiego (założyciela Tatrzańskiego Pogotowia Ratunkowego) i Mieczysława Karłowicza (kompozytora). Oddział ten przekształca się w następnych latach w Sekcję Narciarzy Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego - SN-PTT, organizację, która istnieje do dnia dzisiejszego. Mariusz Zaruski to przed pierwszą wojną światową jeden z najbardziej czynnych propagatorów narciarstwa, organizator licznych kursów, zdobywca wielu szczytów, założyciel Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego taternik, narciarz i żeglarz, artysta i pisarz, autor opowiadań osnutych na tle taternickich i narciarskich przeżyć. To Zaruski nakłonił przewodników tatrzańskich do zajęcia się narciarstwem przeprowadził dla nich osobny kurs nauki jazdy na nartach i pomógł w założeniu sekcji narciarskiej przy związku górali w Zakopanem, w której jednym z czołowych narciarzy był Jędrzej Marusarz, zasłużony przewodnik i ratownik Tatrzański, ojciec późniejszego znakomitego mistrza narciarskiego Andrzeja Marusarza.
Narciarstwo Beskidu Śląskiego miało swoje źródło w Cieszynie, niemal wszędzie tam zachowało się od wieków używanie karpli i kiedy miejscowi górale zobaczyli pierwsze narty, nie omieszkali wypróbować nowego przyrządu do poruszania się po głębokich śniegach. Sami sporządzali deski do jazdy, wyginali ich dzioby ku górze i co charakterystyczne, ponieważ nie umieli nimi kierować przywiązywali do dziobów sznurki za pomocą których tak jak lejcami zmieniali kierunek jazdy.
W Bielsku niemiecki "Beskidenverein" tworzy również swoja sekcję narciarską pod nazwą "Wintersportklub des Beskidenvereins" na czele którego stał właściciel fabryki włókienniczej Schlesinger. Grono uprawiających narciarstwo ograniczało się do miejscowych fabrykantów, ich niemieckich urzędników i bogatych kupców bielskich.
Do Polski zaczęli przyjeżdżać słynni narciarze alpejscy i skandynawscy - Werenskjöld, Sepp Oberreder, grelandczyk Rickmer-Rickmers, Georg Bilgeri. Archaiczna epoka lilenfeldzkich wiązań i bambusowego kija zastaje szybko wyparta przez znacznie praktyczniejsze wiązania metalowe typu Bilgeriego lub rzemienne Huitfelda. Obie konkurujące ze sobą techniki zjazdowe, alpejska i norweska, przeszły na dwa kijki.
W latach 1912 - 1914 powstaje Polski Klub Narciarski "CAP" założony w Wiedniu, będący oddziałem austriackiego "Alpen-Ski-Verein", klub ten jako jeden z pierwszych stosował norweską technikę jazdy o dwóch kijkach i rzemiennych wiązaniach. Do najpoważniejszych w owym czasie osiągnięć narciarskich klubu "CAP" zaliczyć należy zimowe wejście na szczyt Hoher Sonnblick (3103 m.) w grudnie 1913 r. w składzie, W. Goetel, R. Malczewski, K. Saysse-Tobiczyk oraz K. i A. Schielowie.
Pierwsze zawody w Polsce przypadają na sezon 1907/08, odbyły się one w Sławsku, program zawodów obejmował biegi płaskie na 1000 i 1609 m. oraz terenowy bieg zjazdowy o długości 1500 m. Pierwszy konkurs skoków zorganizowano we Lwowie w 1907 r. Pierwsze międzynarodowe zawody w skokach narciarskich zorganizowano na Kalatówkach w roku 1910, przy udziale wiedeńskiego narciarza Gerina. Następne międzynarodowe zawody odbywają się w latach 1911 i 1912, gdzie rozgrywane są biegi zjazdowe juniorów, panów i pań.

Narciarstwo Polskie w okresie międzywojennym.

Początek okresu międzywojennego cechuje przede wszystkim rozwój organizacyjny narciarstwa. W dniu 26 grudnia 1919 powołany zostaje Polski Związek Narciarski "PZN", który w sezonie 1922/23 utworzył fachową Komisję Sportową PZN, która wprowadza konkurencje biegowe i skokowe w skład programu PZN. W roku 1924 Polska bierze udział w kongresie w Chamonix kiedy to została utworzona Międzynarodowa Federacja Narciarska "FIS", polscy zawodnicy biorą również udział w I Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.
Drużyna Polska składała się z 12 zawodników, - 5 z klubu SNPTT Zakopane,
4 - ON Sokół Zakopane, 2 - SNTS Wisła Kraków, i 1 zawodnik z klubu KTN Lwów.
W głównym biegu na 50 km. Polacy zajęli następujące miejsca: - 13- A. Krzeptowski, 19 - J. Bujak, i 27 - F. Kawa. W Biegu do kombinacji na 18 km już było lepiej - 5 miejsce zajmuje Bronisław Czech, 24 - S. Motyka i 29 - Rozmus. W Konkursie skoków S. Rozmus był 10, B. Czech - 23, a S. Motyka 25. W biegu Patroli Wojskowych Polska zajmuje 7 miejsce.
Na kongresie w Lahti w 1926 r. przedstawiciel Polski został wybrany do Komitetu Dyrekcji FIS, a w roku 1928 na kongresie w St. Moritz powierzono Polsce z okazji 10-lecia PZN zorganizowanie pierwszych zawodów FIS. W zawodach tych w 1929 r. bierze udział 15 reprezentacji państwowych w ogólnej liczbie 500 zawodników i 300 dziennikarzy. "Zawody te pod względem sportowo - technicznym stały na najwyższym poziomie, co zgodnie uznała miarodajna opinia zagraniczna"
Jedną z konkurencji był bieg zjazdowy włączony do programu FIS celem zebrania doświadczeń dla Federacji o biegach tego rodzaju. Uprawiany wtedy przez Anglików i Szwajcarów, z wielką trudnością wywalcza sobie prawo istnienia w programach zawodów, gdyż głównymi jego przeciwnikami były narody skandynawskie, nie posiadające odpowiednich terenów do uprawiania tej dyscypliny. Doskonale spisali się Polacy wprowadzając do pierwszej 10 trzech zawodników, 1 miejsce zajmuje Bronisław Czech,
7 - A. Krzeptowski i 9- Władysław Czech.
Sławę pierwszej wielkości uzyskał w narciarstwie Stanisław Marusarz, zawodnik bardzo wszechstronny, mający na swoim sportowym koncie zwycięstwa we wszystkich niemal konkurencjach z wyjątkiem narciarskiego maratonu. Startował na czterech olimpiadach: w 1932,1936,1948 i 1952 r., wielokrotnie na mistrzostwach FIS. Podobnie jak Bronisław Czech, startował na obu półkulach świata na wszystkich sławnych skoczniach Skandynawskich, Fińskich, Alpejskich. Wygrywał wiele zawodów za granicą, między innymi bieg zjazdowy w Wengen w Szwajcarii.
Po II wojnie światowej Polski Związek Narciarski szybko wznowił kontakty z Międzynarodową Federacją Narciarską F(FIS). Na Kongres FIS w 1946 r. w Pau (Francja) przybyłą Polska Delegacja. Szybko nawiązano również kontakty w z narciarstwem akademickim. W sezonie 1946/47 Polacy startują w Akademickich Mistrzostwach Świata w Dawos, a następnie w Międzynarodowym Tygodniu Narciarstwa w Chamonix.

 
 



Copyright 2006 © LE-SKI.pl | biuro@le-ski.pl